Lac de Lovenay…

…czyli do trzech razy sztuka.

Pogoda na trek była optymalna, nie za ciepło czyli ok 24C, klimatyzacja czyli lekki wiaterek a gdzieniegdzie chmurki dodające uroku górskim krajobrazom. Trek długi nie jest bo ok 2:30 – 3:00 do samego jeziora, wliczając w to przejście asfaltem ok 20-30 min bo powyżej punktu A wjechać się nie da. Napiszę inaczej, jest zakaz wjazdu chyba, że ma się pozwolenie ale z drugiej strony w budynkach oznaczonych strzałką B jest serowarnia więc jeśli jedzie się po ser, a zdecydowanie warto (o tym niżej) to zakładam, że wjazd jest możliwy. Pytanie czy można tam zostawić auto na czas treku. Tego nie wiem i nie sprawdzałem ale dużo miejsca do parkowania tam nie ma, zresztą przejście dodatkowego kilometra to nie jest problem. Problemy jednak są dwa, pierwszy to brak zasięgu komórkowego na większości trasy, co prawda gdzieniegdzie pojawia się 3G czy E ale większe jest jednak prawdopodobieństwo usłyszeć świstaka niż złapać sygnał.

Drugi problem to niestety źle oznaczony szlak zarówno w aplikacji SwitzerlandMobility jak i na miejscu … no na miejscu w początkowym odcinku nie ma niestety żadnych oznaczeń, nawet popularnych żółtych strzałek. Piszę konkretnie o miejscu gdzie szlak rozchodzi się z drogą przy serowarni. Idziemy tam tak jak zaznaczona jest droga (na czarno), trochę na około ale dopiero na końcu pojawiają się pierwsze strzałki. Skrócić się nie da bo przejścia przez pastwiska nie ma.

Reszta szlaku nie nastręcza już żadnych problemów, ścieżka jest bardzo dobrze widoczna, są znaki na kamieniach i nie ma za bardzo gdzie skręcić ;) Od punktu, w którym można zostawić auto do przełęczy Col de la Croix jest lekko ponad 800m w górę a do jeziorka trzeba z kolei zejść ok 100m. Jak się to zsumuje to mamy podejścia ok 1 km.

Widokowo miejsce przepiękne więc zdecydowanie polecam.

Jeszcze jeden drobny minus na koniec bo sam o tym pomyślałem czyli biwak … no więc nie wolno! Ten obszar co prawda nie jest oznaczony jako park ale jest to miejsce wypasu szwajcarskich krówek, których nie wolno stresować! Krowy też mają swój „Swiss-life” ;) A tu dowód, że to nie żart tylko poważny temat!

Do atrakcji okolicy poza widokami dochodzi jeszcze serowarnia, o której wspomniałem wyżej. Jaki może być ser od niezestresowanych krówek pasących się przy alpejskim jeziorem? No jasne, że genialny! Oczywiście większość serów kupowanych tu w sklepie jest świetnych, jednym może przeszkadzać zapach czy konsystencja ale smakowo są znakomite, jednak kupiony nie w sklepie tylko prosto z serowarni smakuje zawsze inaczej. Smak jest wtedy podrasowany podświadomie przez fakt zakupu sera bezpośrednio od małego lokalnego producenta. To zawsze działa ;)

89 Geneva Motor Show

Between autumn and winter.

Lac Leman storm

Powrót na Mont Tendre

Na Mont Tendre można podejść z kilku stron ale chyba najbardziej wymagający jest szlak z miejscowości Montricher. Ostatnim razem czyli w Grudniu 2017 nie udało się wejść bo warunki były kiepskie … no ale tak jest jak się usiłuje wchodzić bez rakiet w śniegu powyżej kolan. Bez wdawania się w detale ujmę to jednym słowem: masakra. Dziś było super.

Statystyka szlaku: długość 14 km, różnica wysokości 1.854m (2×927) wg mapy pomiędzy punktem startowym w Montricher a szczytem. Czas przejścia bez pośpiechu z wliczonymi postojami na zdjęcia ok 4:40. Piszę oczywiście o wyjściu i zejściu łącznie. Mapa szlaku wygląda tak:

Mont Tendre hiking trail map
Mont Tendre hiking trail map.

Wejście i wyjście tą samą trasą. Sam szlak trudny technicznie nie jest ale prawie nie ma przerw w podejściu, cały czas się wspinamy i dopiero przy Chalet du Mont Tendre łapiemy oddech i idziemy grzbietem masywu w kierunku szczytu. Trasa bardzo dobra na lato bo przez większość czasu idzie się lasem. Sam grzbiet masywu wygląda urokliwie z wystającymi z trawy białymi kamieniami i ciągnącym się wzdłuż niego białym murem. Takie mury są dość typowe na wyżej położonych łąkach a budowano je dawniej jako granice posiadłości i jako ogrodzenia pastwisk. Mur jest dziś głównym tematem zdjęć ;)

Widoki na górze przepiękne na obie strony czyli na Lac Leman i Valle de Joux a jak będziecie mieć szczęście to przy czystym powietrzu można podziwiać Mont Blanc. 

Dla chodzących mniej polecam podjechać autem krętą drogą z Montricher pod sam Chalet du Mont Tendre i stamtąd 15 minut spacerkiem w adidaskach można dojść na szczyt. W Chalet jest jakieś jedzenie ale kawa niestety tylko rozpuszczalna … co w Szwajcarii jest raczej _niespotykane_ mówiąc eufemistycznie ;)

Na Mont Tendre na pewno jeszcze wrócę ale bliżej końca roku zapolować na wschód lub zachód słońca a na razie ładuję baterie w aparacie przed wypadem do Bretanii :)

Journée de l’Aviation

Combe de Biaufond

La Berra

Bois de Benenté